ukryj
pokaż

Rejestracja do przychodni:

77 441 6004 - 05

77 441 6007 - 08

Rejestracja: Tomograf / Rezonans:

77 441 6154

e-mail: Mammografia przesiewowa

Home

 

Masz sporo zbędnych kilogramów? Czy wiesz, co to znaczy dla twojego jelita grubego, pęcherzyka żółciowego czy nerek? A jeśli jesteś kobietą – to również dla twoich piersi oraz macicy…  Niestety, otyłość to nie tylko kwestia estetyczna, ale groźna choroba przewlekła, drugi po papierosach czynnik ryzyka cukrzycy, chorób układu krążenia, no i raka właśnie. 
    Jeśli nie wiesz czy twoja waga jest właściwa, dowiedz się obliczając współczynnik BMI, czyli podziel ciężar swojego ciała w kilogramach przez swój wzrost w metrach do kwadratu. I tak przy wzroście 160 cm i wadze 70 kg twoje BMI wyniesie 27,34, czyli masz nadwagę (70 kg:1,6² = 70 kg: 2,56= 27,34). Osoby o BMI poniżej 25 to osoby o wadze normalnej, do 29 – z nadwagą, powyżej 30 – otyłe.
     Nie jesteś miłośnikiem spacerów, porannej lub wieczornej przebieżki, jazdy rowerem, grzebania na działce czy w ogródku? W pracy zazwyczaj siedzisz, a po powrocie do domu polegujesz z pilotem w dłoni? Cóż… w porównaniu do osobnika „ruszającego się” masz dużo większą „szansę” nie tylko na raki wymienione w punkcie drugim, ale także – jeśli jesteś mężczyzną – na raka prostaty. Nie szarżuj jednak z tą aktywnością, gdy masz swoje lata… Poziom wysiłku fizycznego musisz dostosować zarówno do swojego wieku, jak i innych chorób, które już zapewne masz (np. układu krążenia, stawów ). 
     Warzywa i owoce uważasz za pokarm dzieci i staruszków? Ewolucja – wymądrzasz się - stworzyła homo sapiens na wzór drapieżnika... Nie dziw się, gdy pod lupę onkologa trafi twój żołądek, jelito grube, trzustka czy przełyk…
    Prof. Richard Beliveau, kanadyjski biochemik, szef Katedry Profilaktyki i Terapii Raka na uniwersytecie w Montrealu a także dyrektor kanadyjskiego Laboratorium Medycyny Molekularnej Centrum Badań nad Rakiem mówi: „Gdyby poproszono mnie o opracowanie diety maksymalnie wspomagającej rozwój raka, nie zdołałbym wymyślić niczego lepszego od naszej codziennej diety!”
     Współczesna nauka nie ma wątpliwości, że wiele zachorowań na nowotwory ma związek z nawykami żywieniowymi. Przyjmuje się, że ok. 30 proc. raków to skutek złej diety, ale nie brakuje opinii, iż odsetek ten wynosić może nawet 70 proc.
      Dlaczego rośliny (bo nie tylko owoce i warzywa, ale również zioła i nasiona) w codziennym menu są takie ważne? Okazuje się, że ich dobroczynne działanie w zapobieganiu chorobom przewlekłym, zwłaszcza rakowi, które jeszcze do niedawna przypisywano wyłącznie obecności w nich witamin, minerałów i błonnika, ma przede wszystkim związek z obecnością związków fitochemicznych (z łac. fito- roślina). Związki te posiadają nie tylko właściwości przeciwutleniające (antyoksydacyjne), neutralizujące wolne rodniki*, ale przede wszystkim mają zdolność oddziaływania na wiele procesów hamujących rozwój raka. Dlatego właśnie niektórzy badacze regularne spożywanie owoców i warzyw porównują do chemioterapii prewencyjnej, która zapobiega rozwojowi mikroguzków.
       Badania wykazały, że wiele naturalnych produktów spożywczych zawiera substancje przeciwnowotworowe (m.in. bioflawonoidy, kwasy fenolowe, stilbeny, lignany). To one nadają kolor, smak i zapach roślinom jadalnym, zaś spożywane przez człowieka wzmacniają jego układ odpornościowy.  A wszystko co wzmacnia komórki układu odpornościowego ogranicza tym samym rozwój raka.
       Alkohol towarzyszy ci na co dzień? Nie ma alarmu, gdy jest to jedno piwo, jeden kieliszek wódki czy jedna lampka wina (jest to tzw.1 porcja alkoholu, czyli 8 g czystego alkoholu: 1 kieliszek wódki lub 1 małe piwo, lub 1 kieliszek wina; mężczyźni mogą wypijać dwie porcje dziennie, kobiety –jedną).Ale gdy więcej – wyhamuj, bo w przeciwnym razie liczyć się musisz z poważnym ryzykiem zmagania się w przyszłości z rakiem jelita grubego, języka, dziąsła, gardła, krtani, przełyku , wątroby, piersi. Im więcej wypijesz alkoholu (nieważne piwa, wina czy wódki), tym większe ryzyko raka, zwłaszcza gdy twoja codzienna dieta uboga jest warzywa i owoce. Co więcej - jeśli zarówno dużo palisz i pijesz (a często chodzi to w parze), wówczas  ryzyko raka jest u ciebie wyższe nawet 100-krotnie niż tytoniowo-alkoholowego abstynenta, ponieważ każdy z tych czynników potęguje działanie drugiego.
      Całe dnie spędzasz na słońcu albo nagminnie korzystasz z solarium? Nie możesz więc nie wiedzieć o czerniaku, najczęstszej i najgroźniejszej formie raka skóry... W ostatnich 20 latach liczba zachorowań na czerniaka, tak na świecie, jak i w Polsce, uległa potrojeniu; co roku u Polaków diagnozuje się 2 tys. nowych przypadków czerniaka, a 1 tys. osób umiera z jego powodu. Za te niepokojące statystyki odpowiada także popularność łóżek opalających, czyli solariów. Eksperci Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem (IARC), zajmującej się klasyfikacją czynników i substancji rakotwórczych, uznający wcześniej solarkę za urządzenie jedynie „prawdopodobnie rakotwórcze dla człowieka”, nie mają już cienia wątpliwości, że opalanie się w solariach powoduje raka. Taka ocena oznacza najwyższy z możliwych stopień zagrożenia nowotworami … 
     Jeśli jesteś osobą młodą, często, zbyt często korzystającą ze sztucznego opalania, to właśnie należysz do grupy najbardziej zagrożonych. Ryzyko czerniaka rośnie wraz z częstością wizyt w solarium, niezależnie od wieku, płci czy rodzaju łóżka opalającego. U osób, które odwiedzają solaria od ponad 10 lat, albo spędziły w nich ponad 50 godzin, albo wzięły udział w ponad 100 sesjach opalania, ryzyko czerniaka jest o 200 proc. wyższe. Co więcej -  wyniki kontroli przeprowadzonej w ub. roku w Polsce pokazują, że ponad 80 proc. z blisko 160 przebadanych urządzeń, przekraczało normę promieniowania UV, w skrajnych wypadkach nawet sześciokrotnie!
     Jednak najsilniejszym czynnikiem ryzyka czerniaka są znamiona barwnikowe na skórze. Szczególnie uważaj na te o średnicy większej niż 5 mm, o niejednolitym kolorze i nieregularnym kształcie, bo aż10-krotnie zwiększają ryzyko czerniaka!
      Rzecz jasna zwykłe obcowanie ze słońcem, a więc także z promieniami UVA i UVB, jest dla zdrowia bardzo korzystne, o ile kąpielom słonecznym towarzyszy po prostu zdrowy rozsądek…
 ***
   Jaka zatem konkluzja? Otóż, jeśli większość nowotworów, a mowa o 70 procentach, zależy od stylu życia, czyli od nas samych - niech powtórzę za prof. R. Beliveau- to czy nie oznacza to, iż zmieniając styl życia można o tyle samo procent obniżyć ryzyko zachorowania na raka? A przecież styl życia to nasz wybór. Każdy człowiek kiedyś umrze, ale na rodzaj śmierci większość z nas sama sobie zapracowuje. Pomyślmy o tym, sięgając po obfitym, mięsnym obiedzie po kolejnego papierosa, oddając się popołudniowemu relaksowi z pilotem w dłoni…
                                                                                                                                                Krystyna Raczyńska

* Tlen, którym oddycha człowiek, jest dla organizmu paliwem, służącym do produkcji energii chemicznej. Spalanie to nie jest jednak całkowite i wiąże się z powstawaniem odpadów, zwanych ogólnie wolnymi rodniami. Wolne rodniki powstają także podczas palenia papierosów, w stanach zapalnych organizmu, pod wpływem promieni UV, w wyniku zanieczyszczenia środowiska. Są szkodliwe dla komórek organizmu, bo niszczą ich strukturę a zwłaszcza DNA, białek i tłuszczów. W miarę starzenia się organizmu komórka może skumulować kilkadziesiąt tysięcy takich uszkodzeń, które przyczyniają się do powstania raka.

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu 

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem wszystkich rodzajów schorzeń nowotworowych.

Opieką onkologiczną obejmuje wszystkich mieszkańców Opolszczyzny chorych na nowotwory, a także z województw sąsiednich. Co roku rośnie liczba pacjentów leczonych w Opolskim Centrum Onkologii.