ukryj
pokaż

Rejestracja do przychodni:

77 441 6004 - 05

77 441 6007 - 08

Rejestracja: Tomograf / Rezonans:

77 441 6154

e-mail: Mammografia przesiewowa

Home

 

W małych dawkach – jak np. w jednym papierosie – nikotyna działa pobudzająco na mózg i polepsza nastrój. Po wypaleniu jednego papierosa do organizmu przechodzi około 1 miligrama nikotyny, na którą mózg reaguje podobnie jak na heroinę czy kokainę. Uwolnione zostają substancje dopamina i noradrenalina, wpływające na pracę układu nerwowego; palacz odczuwa przyjemność, przypływ energii, ożywienie. W miarę rozwoju nałogu na komórkach mózgu pojawia się coraz więcej receptorów nikotynowych, „czujników” pobudzanych przez ten narkotyk. Z czasem rozwija się tolerancja na coraz większe ilości nikotyny i w końcu dochodzi do uzależnienia. Palacz musi  więc ciągle zwiększać dawkę nikotyny, aby odczuwać przyjemność i uniknąć przykrych objawów abstynencji.
      Nikotyna to silna substancja uzależniająca. W małych dawkach  szkodzi układowi sercowo-naczyniowemu  prowadząc m.in. do skurczu i degeneracji  naczyń krwionośnych. Oprócz niej w dymie tytoniowym występują rakotwórcze związki smołowe, jak antracen, benzopiren, benzen i formaldehyd a także cyjanek, arsen, tlenek węgla... W sumie ok. 4 tys. szkodliwych substancji. Palenie nie na każdego wpływa w taki sam sposób, a niektóre osoby są z natury bardziej długowieczne niż inne. Stąd argumenty palaczy w rodzaju „a mój znajomy palił 60 papierosów dziennie i żył 90 lat”. Pomijając wiarygodność takich opowieści, fakt, że komuś się udało, nie oznacza, że wyczyn może powtórzyć każdy.
Polska uzależniona
     Pierwszy papieros nigdy nie smakuje. Pamięć o tej inicjacji nie jest zazwyczaj przyjemna, gdyż łączą się z nią mocno nieprzyjemne objawy, jak nudności czy wymioty. Ale tak właśnie organizm próbuje się bronić przed zatruciem. Niestety, z każdym następnym papierosem, organizm poddaje się, bo otrzymując nowe porcje nikotyny - jest zmuszony angażować ją we wszystkie swoje procesy metaboliczne. Tak też pojawia się uzależnienie. Bo nikotyna jest substancją narkotyczną.
Do lat 90. minionego wieku Polska była krajem, w którym palenie było bardzo częste.  Pod koniec lat 80. zajmowaliśmy pierwsze miejsce na świecie pod względem liczby wypalanych papierosów na osobę, a w całej Europie Wschodniej odnotowywano najwyższy wskaźnik wzrostu chorób odtytoniowych. Z paleniem tytoniu związany był co drugi przedwczesny zgon mężczyzn oraz 60% przypadków nowotworów złośliwych u osób młodych oraz w średnim wieku. Do 1991 r. wskaźniki przedwczesnej umieralności mężczyzn w Polsce  prawie osiągnęły poziom państw afrykańskich.
      Nadal pali ok. 9 mln Polaków (co trzeci mężczyzna i co czwarta kobieta), ale na szczęście od lat obserwuje się w Polsce spadek liczby osób palących. Wśród mężczyzn z poziomu 65 do 35%, wśród kobiet - z 30 do 26% spadł odsetek codziennie palących. Niemała w tym zasługa prof. Witolda Zatońskiego, najbardziej znanego w Polsce orędownika walki z paleniem  tytoniu, któremu  pierwsza polska ustawa antytytoniowa z 1995 r., zawdzięcza tak wiele (m.in. największe wówczas w Europie ostrzeżenia zdrowotne obowiązkowo zamieszczane na pudełkach papierosów). Podobnie, jak ta znowelizowana w 1999 r., w której polski parlament zagwarantował przekazywanie części dochodów z tytułu podatku od wyrobów tytoniowych na działania prewencyjne oraz zakazał wszelkiej reklamy wyrobów tytoniowych na billboardach i w prasie. Zakazał także sprzedaży papierosów na sztuki oraz sprzedaży wyrobów tytoniowych młodzieży do 18. roku życia. Warto też odnotować fakt braku w Polsce automatów do sprzedaży papierosów, tak powszechnych w Niemczech czy Hiszpanii.  Dość przypomnieć, że Unia Europejska dopiero pod koniec 2002 r. (z wejściem w życie w 2005 r.) uchwaliła ustawę, zakazującą reklamy tytoniu w prasie, radiu i Internecie, którą przyjęło 13 spośród 15 krajów wspólnoty.
Jeden papieros skraca życie o 30 minut
      Badacze amerykańscy odkryli, że zawarta w dymie papierosowym substancja chemiczna BPDE powoduje mutacje genu, znanego ze ścisłych związków z wieloma nowotworami. BPDE uszkadza gen K-RAS, co często prowadzi do niekontrolowanego rozrostu komórek. Ponad 30% nowotworów płuc, 90% nowotworów trzustki i 50%  nowotworów jelita grubego związanych jest z mutacjami genu K-RAS. Substancja BPDE nierozerwalnie i wszędzie łączy się z rakiem.
       Warto podkreślić jeszcze raz, że palenie tytoniu jest znaczącym czynnikiem ryzyka chorób serca i raka. Wyraźnie skraca długość życia palacza. Wskazują na to badania przeprowadzone na grupie brytyjskich lekarzy a oparte na aż 50-letnich obserwacjach. Umożliwiły one w miarę dokładnie oszacować czas, o jaki jeden papieros skraca życie (zob. „Lancet” 2005, Vol. 366).
       W badaniach wzięto pod uwagę lekarzy urodzonych pomiędzy 1920 a 1929 rokiem. Grupę palących w wieku 60 lat cechowało 3-krotnie większe ryzyko śmierci w porównaniu z grupą tych, którzy nigdy nie palili, oraz podobne szanse przeżycia jak u lekarzy, którzy byli starsi o 15 lat, ale nigdy nie palili. Badani zaczynali palić w wieku 18 lat i do 60. roku życia palili średnio po 18 papierosów dziennie. Okazało się, że w wyniku tytoniowego nałogu stracili średnio po 15 lat życia.
      Wyliczenie jest następujące: 15 lat to 7 884 000 minut (15 lat x 365 dni x 24 h x 60 min) straconego życia. Liczba wypalonych papierosów w ciągu 42 lat, czyli od 18 do 60 roku życia wynosiła 275 940 (42 lata x 365 dni x 18 papierosów/dzień). Czas skróconego życia poprzez wypalenie 1 papierosa możemy obliczyć poprzez podzielenie 7 884 000 minut przez liczbę wypalonych papierosów: 275 940 i otrzymamy 28,57 minut straconego życia przez każdego wypalonego papierosa. Jest to bardzo dużo – prawie 30 minut, więcej niż do tej pory sugerowano, a efekty są podobne dla kobiet i mężczyzn.
***
    O szkodliwości palenia papierosów na organizm człowieka wypisano już całe oceany słów.  Podsumujmy zatem: nałogowi palacze są w oczywisty sposób narażeni na chorobę wieńcową, niewydolność serca, miażdżycę, tętniaka aorty, zawał, udar, niedotlenienie, przewlekłe zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, gruźlicę płuc, astmę oskrzelową, choroby układu pokarmowego, na kataraktę, paradontozę, zaburzenia miesiączkowania i utratę płodności u kobiet, zaburzenia erekcji u mężczyzn, szybsze starzenie się (u palaczek menopauza następuje o 2 lata szybciej), osteoporozę, zmiany w mózgu.
      No i oczywiście na nowotwory złośliwe: płuc, jamy ustnej, krtani, gardła, przełyku, żołądka, nerek, trzustki, pęcherza moczowego, a nie brakuje opinii, że nawet szyjki macicy i piersi.
Pamiętajmy o tym nie tylko z okazji Światowego Dnia Rzucania Palenia Tytoniu….

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu 

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem wszystkich rodzajów schorzeń nowotworowych.

Opieką onkologiczną obejmuje wszystkich mieszkańców Opolszczyzny chorych na nowotwory, a także z województw sąsiednich. Co roku rośnie liczba pacjentów leczonych w Opolskim Centrum Onkologii.