ukryj
pokaż

Rejestracja do przychodni:

77 441 6004 - 05

77 441 6007 - 08

Rejestracja: Tomograf / Rezonans:

77 441 6154

e-mail: Mammografia przesiewowa

Home

 

 

Rozmawiamy o jedzeniu (cz.2 i 3)

Nasza dieta w praktyce
W nawiązaniu do zaleceń racjonalnego żywienia z poprzedniego odcinka mojego wykładu  przypominam, że warzywa i owoce powinniśmy spożywać do każdego posiłku na surowo lub gotowane, w ilości blisko kilograma codziennie. Produkty zbożowe również powinny być obecne w każdym posiłku.
Z moich badań wynika, jak bardzo niewielu pacjentów, bo zaledwie 5% spożywa warzywa i owoce codziennie, i aż 59%  spożywa grube kasze i niesłodzone płatki bardzo rzadko (1-2 razy w miesiącu lub rzadziej). Jest oczywiste, że spożycie błonnika, witamin z grupy B, a także przeciwutleniaczy jest u tych pacjentów bardzo niskie. Taka dieta długotrwale stosowana powoduje zaparcia oraz zmiany w obrębie jelita grubego, jak: uchyłki, stany zapalne. Przyczynia się też do kamicy pęcherzyka żółciowego. Naraża na większe ryzyko wystąpienia wielu nowotworów z powodu niedoboru przeciwutleniaczy w diecie, a więc substancji czynnych, których rolą jest dezaktywacja wolnych rodników, odpowiedzialnych za uszkodzenia struktury DNA i błon komórkowych, a więc ochrona przed nowotworzeniem właśnie. Zwiększa także ryzyko nadwagi i otyłości.
Skutkiem unikania węglowodanów złożonych w postaci kasz, płatków, pieczywa razowego, warzyw i owoców jest częstsze sięganie po cukry proste, alternatywne, aczkolwiek niezalecane źródło glukozy. Aż 45% moich pacjentów codziennie pije słodkie napoje, niemalże tyle samo codziennie je słodycze. Wysokie spożycie cukrów prostych zwiększa ryzyko zaburzeń gospodarki węglowodanowej, prowadzi do insulinooporności, nadwagi, otyłości, cukrzycy, chorób układu sercowo- naczyniowego (obniża poziom frakcji HDL), jak również wielu nowotworów. W badaniach wykazano związek pomiędzy nowotworami: piersi, endometrium, trzustki, jelita grubego a wysokim spożyciem cukrów prostych lub produktów o wysokim indeksie glikemicznym.
Z nadmiernym spożyciem cukrów prostych w postaci słodyczy, ciastek, słodkich napojów wiązane są także: choroby nerek, wady cewy nerwowej u dzieci, przedwczesne porody (związek ze słodkimi napojami), niealkoholowe stłuszczenie wątroby, hiperurykemia – wysoki poziom kwasu moczowego (związek z wysokim spożyciem fruktozy z żywności wysoko przetworzonej), nadciśnienie tętnicze, nasilone stany zapalne, uszkodzenie stawów, skóry oraz przedwczesne starzenie się organizmu (zaburzona produkcja kolagenu i produkty glikacji białek).
Skoro unikamy warzyw, owoców, produktów zbożowych z pełnego przemiału, to inny składnik diety w ramach kompensacji, musimy zwiększyć. Najczęściej spożywamy zbyt duże ilości mięsa i jego przetworów, które są źródłem nadmiernych ilości nasyconych kwasów tłuszczowych (NKT) i NNKT z rodziny omega 6. Te rodzaje tłuszczu działają prozapalnie, proaterogennie (nasilają zmiany miażdżycowe), prokancerogennie (nasilają zmiany nowotworowe). Wykazano związek pomiędzy wysokim spożyciem tłuszczów a zwiększonym ryzykiem raka piersi, trzustki i jelita grubego. W doniesieniach naukowych ograniczenie tłuszczu do 10% energii z diety może hamować nowotworzenie.
Warto zatem tłuszcz ograniczać. Tymczasem aż 69% moich pacjentów codziennie smaży mięsa lub ryby, a blisko połowa spożywa tłuste produkty, takie jak wędliny i konserwy, a mięso i jego przetwory, źródła tłuszczu ukrytego, pojawiają się na ich stole 3 razy dziennie.
Samo nadmierne spożycie mięsa (białka) może się wiązać z uszkodzeniem nerek i wątroby, hiperurykemią, zmianą flory bakteryjnej jelit na mniej korzystną, wywołującą stany zapalne jelit, zaburzającą odporność (GALT), prowadzącą do powstawania zmian nowotworowych. Jeżeli nadmiarowi mięsa towarzyszy niskie spożycie warzyw, roślin strączkowych i produktów pełnoziarnistych, a więc typowa polska dieta, może dojść do nieprawidłowego metabolizmu metioniny, jednego z aminokwasów dostarczanego właśnie głównie z mięsa czerwonego, w wyniku którego powstaje homocysteina, niezależny czynnik ryzyka przewlekłej choroby nerek (PCHN) czy choroby niedokrwiennej serca (ChNS).

Rozmawiamy o jedzeniu (cz.3)

Dlaczego nie mogę tego jeść (skoro wszyscy jedzą)?
Pamiętajcie Państwo, że osoba chora ma więcej powodów, aby dbać o zdrową dietę, dietę, która dostarczy wszystkich niezbędnych składników w odpowiednich ilościach, da silę organizmowi do walki z chorobą i pozwoli na szybką regenerację. Przemysłowe wytwarzanie żywności i zdrowie prawie nigdy nie idą w parze. Producent nastawiony jest na sprzedaż i jak najdłuższą przydatność do spożycia, my zaś na jak najmniej przetworzoną i maksymalnie świeżą żywność.
Dodatki
Wiele dodatków poprawiających smak, zapach, konsystencję, przedłużających trwałość to zupełnie nowe substancje, których nigdy wcześniej nie spożywaliśmy w takich ilościach. Wywołują one reakcje alergiczne, nasilają stany zapalne, wiemy że z niektórych z nich, np.: azotanów i azotynów (dodawanych jako konserwanty do wyrobów mięsnych i żółtych serów oraz znajdujących się w warzywach, szczególnie tych zwiędniętych czy trzymanych w folii), powstają rakotwórcze nitrozoaminy. Poza tym żywność, zawierająca dużo dodatków, E nigdy nie jest świeża i zawsze zawierać będzie mniej witamin, przeciwutleniaczy i składników mineralnych.
Cukier
Cukier niegdyś był towarem luksusowym, w średniowieczu pozyskiwanym z nielicznych plantacji, z uwagi na cenę dostępnym tylko dla rodów królewskich, często wykorzystywanym jako drogocenny podarunek.
Pierwszym krajem, który zaczął produkować cukier, udostępniając go tym samym również bogatym obywatelom, była Anglia. W 1700 roku bogaty Anglik zjadał prawie 2 kg cukru. W 1950 roku – 45kg, w 2000r. blisko 60kg rocznie na osobę.
Pierwszą cukrownię uruchomiono w Polsce w Gałowie koło Szamotuł w roku 1820. I tu zaczyna się historia cukru w Polsce. Początkowo cukier był lekarstwem dostępnym tylko w aptece. Stosowany w medycynie, produkcji żywności, zielarstwie, jako lek uspokajający, składnik wielu leczniczych nalewek oraz mieszanek ziołowych, konserwant żywności, przyprawa, afrodyzjak i w końcu w kosmetyce.
Obecnie spożycie cukru w Polsce wynosi 42 kg na 1 mieszkańca, w formie białych kryształków zjadamy połowę, zwiększa się bowiem spożycie cukru w produktach przetworzonych, takich jak czekolada, wyroby cukiernicze, ciastkarskie, słodkie napoje.
Uwagę zwraca fakt, że jeszcze 100 lat temu cukier nie był powszechnie spożywany, a jego konsumpcja wzrosła o kilkaset procent. Oznacza to, że nasz organizm nie jest przyzwyczajony do takiej ilości cukrów prostych w diecie. I ma to swoje konsekwencje zdrowotne.
W wielu badaniach podkreśla się, że zwiększony metabolizm glukozy jest jedną z cech komórek nowotworowych, skutkuje to nadprodukcją wolnych rodników, nasilających mutacje w obrębie genów. Wiemy też, że insulina i insulinopodobny czynnik wzrostu promują rozwój guzów nowotworowych. Wysoki poziom insuliny występuje w różnych zaburzeniach metabolicznych, jak również po spożyciu dużej ilości węglowodanów prostych, a więc cukru i słodyczy.W badaniach wykazano znaczący statystycznie związek pomiędzy spożyciem cukru a zwiększonym ryzykiem rozwoju raka jelita grubego, piersi, endometrium, trzustki.
Cukier to nie tylko białe kryształki w cukiernicy, to również cukier brązowy (ten jasnobrązowy niewiele różni się od białego), ciastka, wafelki, drożdżówki, pączki, cukierki, desery mleczne, słodkie napoje. Ograniczajmy te produkty do minimum, zróbmy sobie tylko jeden słodki dzień w tygodniu.
Sól
Przez miliony lat nasi przodkowie używali mniej niż 1g soli na dzień. Świadomie zaczęliśmy dodawać sól w niewielkich ilościach do pożywienia około 5-10 tysięcy lat temu. Potem odkryliśmy sól jako konserwant żywności. Spożycie soli na poziomie 10 g na dzień pojawiło się dopiero w zeszłym stuleciu. W społecznościach, gdzie zużycie soli jest niewielkie, na poziomie poniżej 3g, nadciśnienie tętnicze w zasadzie nie istnieje (dotyczy to plemion żyjących z dala od cywilizacji), co więcej, poziom ciśnienia nie zwiększa się z wiekiem, nie ma również chorób serca.
Zupełnie inaczej ma się sprawa tam, gdzie spożywa się powyżej 10-20g dziennie, tam przypadki nadciśnienia tętniczego są powszechne. W Polsce spożywa się 13g soli na dzień.
Udowodniono silny związek pomiędzy spożyciem sodu i rakiem żołądka. W celu prewencji zaleca się ograniczenie ilości soli i słonej żywności przy jednoczesnym zwiększeniu spożycia owoców i witaminy C.
Jakie produkty stanowią ogromne źródło soli w naszej diecie?
Głównym źródłem jest oczywiście żywność przetworzona, która zawiera często kilkadziesiąt razy więcej soli aniżeli jej nieprzetworzone odpowiedniki. Szynki, polędwice, parówki, salcesony, czipsy, krakersy, paluszki, przyprawy typu vegeta, kucharek, różnego rodzaju kostki rosołowe, zupy i sosy w proszku, żywność typu fast-food, a więc pizze, hamburgery, ale także pieczywo. Oto kilka przykładów: ser biały zawiera 4. krotnie mniej sodu niż ser żółty,pierś z indyka zawiera 13. krotnie mniej sodu niż szynka z indyka, wieprzowina zawiera 25. krotnie mniej sodu niż kabanos wieprzowy, ziemniaki zawierają 100. krotnie mniej sodu niż czipsy ziemniaczane.

Dieta dla Ciebie
Powinieneś stosować dietę jak najmniej przetworzoną, w regularnie zjadanych, świeżo przygotowanych posiłkach.
Zalecana ilość posiłków od  4 do 5, w schorzeniach przewodu pokarmowego, po operacjach, przy upośledzonym wchłanianiu, po chemioterapii, radioterapii nawet do 7-8 posiłków na dobę.
Podstawą diety powinny być warzywa, owoce i produkty zbożowe. Zjadaj je codziennie i do każdego posiłku. Gdy nie tolerujesz surowych warzyw i owoców koniecznie wprowadź świeże soki warzywne i warzywno-owocowe rozcieńczone wodą jako źródło witamin i przeciwutleniaczy.
Źródłem białka zwierzęcego powinny być chude mięsa, ryby, nabiał. Produktów tych nie smażymy i spożywamy w umiarkowanych ilościach, porcja mięsa raz dziennie zupełnie wystarczy.
Dodawaj codziennie do potraw oleje tłoczone na zimno: oliwę z oliwek, olej lniany i rzepakowy oraz niewielkie ilości masła.
Nie zapominajmy o przyjmowaniu płynów w odpowiedniej ilości. Wypijaj codziennie minimum 6 do 8 szklanek: herbat ziołowych, owocowych, zielonej, czerwonej, niesłodzonych kompotów, wód mineralnych, świeżo przygotowanych soków, wszystkich napojów, które nie zawierają cukru, słodzików, ani dodatków do żywności.
Nie masz siły, aby przygotowywać posiłki? Nie martw się. Codziennie ugotuj zupę z dodatkiem warzyw (marchewki, pietruszki, cukinii, dyni, selera, ziemniaka, brokułów), kasz lub ryżu, z dodatkiem naturalnych przypraw (majeranku, ziela angielskiego, liścia laurowego, imbiru, kurkumy, innych ulubionych), odrobiny soli oraz olejów lub masła dodanych na zimno. Nie zapomnij o zielonej pietruszce lub koperku. Mięso lub rybę ugotuj na parze lub osobno w wodzie i dodaj do 1-2 porcji zupy. Zupę możesz wzbogacić również żółtkiem jajka. Możesz ją również zmiksować.
Codziennie wypij świeżo przygotowany sok z buraczków, marchewki, pietruszki, jabłka, innych warzyw i owoców.
Poproś o dietetyka na oddziale, on dobierze dietę idealną dla ciebie.
(Piśmiennictwo dostępne u autorki)

Joanna Gruszka

O autorce:
Joanna Gruszka ukończyła studia na kierunku dietetyka kliniczna oraz podyplomowe studia poradnictwa żywieniowego i dietetycznego.
Prowadzi gabinet dietetyczny Dieta Plus w Opolu, pracuje także jak dietetyk w Opolskim Centrum Onkologii oraz w przychodniach na terenie miasta Opola. Na temat żywienia i zdrowia można jej posłuchać w audycji "Zdrowie Plus My" w Radiu Plus Opole w każdą 3. niedzielę miesiąca. Więcej informacji na stronie: www. dietaplus.pl

2014-04-15

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu 

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem wszystkich rodzajów schorzeń nowotworowych.

Opieką onkologiczną obejmuje wszystkich mieszkańców Opolszczyzny chorych na nowotwory, a także z województw sąsiednich. Co roku rośnie liczba pacjentów leczonych w Opolskim Centrum Onkologii.