ukryj
pokaż

Rejestracja do przychodni:

77 441 6004 - 05

77 441 6007 - 08

Rejestracja: Tomograf / Rezonans:

77 441 6154

e-mail: Mammografia przesiewowa

Home

 

Wicedyrektor opolskiego NFZ, lek. med. Roman Kolek w swojej prezentacji dokonał oceny dostępności Opolan do świadczeń medycznych w regionie. Wynika z nich m.in., że za rok 2008 Opolszczyzna zajęła 4. miejsce w kraju jeśli idzie o średnią wartość płaconych usług, że średni czas pobytu w szpitalu wydłużył się o 20 proc. i wyniósł 5,65 dnia. Opolscy lekarze udzielili blisko 2 mln porad specjalistycznych, z czego najwięcej, bo ponad 81 tys. – to porady kardiologiczne. Dostęp do kardiologa najlepszy jest w Opolu, ale też najwięcej opolan choruje na choroby układu krążenia. Kolejki do kardiologów  wydłużają się, ale najdłużej czeka się po poradę do endokrynologa.Pięta Achillesową jest czas oczekiwania na operację wstawienia endoprotezy; w 2008 r. wykonano 1300 zabiegów (160 miesięcznie), ale w kolejce na zabieg czeka się coraz dłużej (teraz ok. 3 lat). Jeśli idzie o dostępność do badań diagnostycznych w regionie to obserwuje się znaczący jej wzrost. M.in. dwukrotnie  zwiększyła się liczba badań rezonansem magnetycznym i tomografem komputerowym (mimo to pacjentów na te badania jest w tym roku dwa razy więcej niż w ubiegłym) , a o 140 proc. wzrosła liczba wykonanych kolonoskopii.
           Nowe przepisy (z czerwca 2009 r.), dotyczące  instytucji konsultanta wojewódzkiego omówił dziekan zespołu konsultantów wojewódzkich lek. med. Lech Kunicki. Przedstawił też informację  na temat specjalizacji deficytowych regionie, z niepokojem konstatując fakt, iż brakuje młodych lekarzy, którzy chcieliby specjalizować się m.in. z zakresu anestezjologii, chirurgii  (także onkologicznej), radioterapii  i diagnostyki obrazowej, radiologii, onkologii klinicznej. Opolskie szpitale dysponują wieloma wolnymi miejscami szkoleniowymi, na które ciągle brak chętnych.
            Do tej wypowiedzi nawiązał dr n. med. Janusz Pichurski, konsultant ds. chirurgii ogólnej, dramatycznie zapytując, „czy grozi nam ucieczka pokoleniowa w zawodzie chirurga?”. Okazuje się, że obsadzona jest zaledwie połowa miejsc przeznaczonych na szkolenia specjalizacyjne, a  perspektywy są jeszcze mniej obiecujące. Otóż w roku 2009 w 6 szpitalach regionu do dyspozycji przyszłych chirurgów były 24 miejsca specjalizacyjne, na które zgłosiło się tylko 2 chętnych… Dzieje się tak również dlatego, że obecne przepisy już teraz nie zachęcają młodych lekarzy do specjalizacyjnych staży, zaś zmiany planowane przez resort mogą jeszcze bardziej pogłębić deficyt chirurgów (obecnie grupa najmłodszych chirurgów, w wieku do 40 lat, jest dwukrotnie mniej liczna od grupy najstarszych, 50-59 lat).  Jednak, jak na razie, dostępność Opolan do usług chirurgii ogólnej jest wystarczająca.
            Dr n. med. Kazimierz Drosik, omawiając program profilaktyczny wczesnego wykrywania raka piersi, zaznaczył, że umieralność Opolanek na ten rodzaj nowotworu zajmuje w regionie „dopiero” trzecie miejsce, bo najwięcej pań zmarło na raka płuc (wg danych Wojewódzkiego Rejestru Nowotworów z roku 2005). Prelegent dodał także, iż drugie miejsce zajęły tzw. nowotwory bez umiejscowienia, co dla lekarzy POZ nie może być powodem do dumy, podkreślił.
             Trudno też mieć satysfakcję z faktu, że w onkologii wskaźnik przeżyć 5-letnich jest o 20 proc. od średniej europejskiej, aczkolwiek pocieszające jest, iż od kilku lat widać wyraźny postęp jeśli idzie o wyniki leczenia, co oznacza, że powoli zbliżamy się do Europy. Dzieje się tak również dzięki wdrożonemu programowi profilaktyki wtórnej, czyli skryningowym badaniom mammograficznym, na które zapraszane są panie w wieku 50-69 lat. Dyskutowane jest wprowadzenie do programu roczników młodszych, 45-49 lat, aczkolwiek przeciwko tej propozycji przemawia nie tylko wzrost kosztów,  ale także fakt, iż w tej grupie wiekowej wyniki fałszywie dodatnie (uznanie za raka zmiany, która  okazuje się nie być nowotworem złośliwym) osiągają poziom 30 proc. No i sam fakt, że ciągle zbyt niska jest zgłaszalność Polek (i Opolanek) na to bezpłatne badanie, nawet mimo to, iż Opolszczyzna zajmuje miejsce w ścisłej czołówce, jeśli idzie o uczestnictwo w skryningu (za lata 2007-2008 – drugie miejsce w kraju z wynikiem  42 proc. (notabene, aby mówić o efektywności badania udział ten winien wynieść 75 proc.). Warto podkreślić, że we wspomnianym okresie właśnie dzięki skryningowi wykryto 226 przypadków raków piersi, wiele z nich we wczesnym stadium. 
         O programie profilaktyki i wczesnego wykrywania raka szyjki macicy  mówił dr n. med. Wojciech Guzikowski, konsultant ds. położnictwa i ginekologii. Podkreślił, że od połowy lat 90. Uznaje się, iż za chorobę odpowiedzialny jest wirus HPV, a konkretnie jego typy  16 i 18. Średni czas rozwoju choroby to 12 lat. Dodać trzeba, że 80 proc. kobiet ma kontakt z wirusem, ale u większości z nich organizm sam zwalcza zakażenie. Zakażenie utrzymujące się ok. 2 lat – to początek raka. Program skryningu cytologicznego  realizowany jest w populacji kobiet w wieku 25-59 lat i polega na pobraniu rozmazu z okolic szyjki macicy a następnie poddaniu go ocenie mikroskopowej przez patomorfologa. Niestety, zgłaszalność pań na to badanie jest jeszcze niższa niż w wypadku skryningu raka piersi, aczkolwiek na tle kraju Opolszczyzna, także w tym programie, znajduje się w czołówce skryningu.  Najlepszą zgłaszalność, a w znacznej mierze jest ona wynikiem informacji uzyskanej od lekarza ginekologa w przychodni, odnotowuje się w powiatach Namysłów, Kluczbork, Prudnik, najgorszą – w powiecie strzeleckim. 
         Lek. med.  Zygmunt Konieczny, konsultant ds. chorób płuc, omówił problematykę epidemiologii raka płuca na Opolszczyźnie. Zaznaczył, że o ile wiele mówi się o prewencji pierwotnej (m.in. kampanie antytytoniowe, bo papierosy to główny sprawca raka płuca), o tyle zdecydowanie za mało na temat prewencji wtórnej, czyli badań pozwalających na wykrywanie stanów przedrakowych. Ponieważ współczesne metody leczenia nie podnoszą znacząco skuteczności i umieralność w Polsce jest bardzo wysoka (wykrycie raka drobnokomórkowego płuc w I stadium choroby pozwala na 5-letnie przeżycie), zatem może warto byłoby wrócić do skryningu - sugerował. Przemawia za tym kilka względów: duża zachorowalność i umieralność, możliwość dokładnego określenia populacji (20 paczkolat), wiek 50-75 lat, istniejące możliwości wykrycia stanów przedrakowych: zdjęcie rtg, bronchoskopia, TK (tomografia znacznie lepiej pokazuje zmiany nowotworowe niż rtg ), skuteczne metody leczenia stanów przedrakowych (chirurgia, chemioterapia, radioterapia). Dodał, że w województwach pomorskim i zachodniopomorskim prowadzony jest pilotaż skryningu raka płuca. Wyniki będą znane niebawem. Być może okaże się, że taki pilotaż warto wprowadzić w naszym regionie. Gdyby tak się stało to do zbadania byłoby ok. 10-20 tys. osób spełniających powyższe warunki. Ważnym ogniwem byliby tu lekarze rodzinni, którzy kierowaliby swoich pacjentów na TK. Wtedy można by wychwycić 85 proc. chorych w I stadium choroby, a nie jak obecnie – zaledwie 10 proc.  Czy byłoby to jednak możliwe z punktu widzenia NFZ-u? – pytanie pozostaje otwarte...
       Na zakończenie spotkania Program Przeciwdziałania Wadom Postawy Ciała u Dzieci i Młodzieży w województwie przedstawił Mieczysław Wojtaszek, dyrektor Opolskiego Centrum Zdrowia Publicznego, notabene organizatora konferencji, a Błażej Koska, dyrektor Ośrodka Informatyki - Wojewódzki Bank Danych, przedstawił ogólne założenia Opolskiego Portalu Medycznego „Zdrowie”, który  niebawem zostanie udostępniony  Opolanom. Ma to być kompendium podstawowej wiedzy o lecznictwie w regionie, zawierające najważniejsze dane z zakresu takich tematów głównych, jak: „Jestem chory i potrzebuję pomocy”, „Stany nagłe i konieczna opieka nad chorym” oraz „Dbam o zdrowie”, czyli informacja o programach profilaktycznych, realizowanych w regionie. Portal ma być gotowy do końca lipca.
       W dyskusji sporo miejsca poświęcono roli lekarzy POZ we wczesnym wykrywaniu niektórych typów nowotworów. M.in. dr n. med. Aleksander Sachanbiński, ordynator Oddziału Chirurgii Onkologicznej w Opolskim Centrum Onkologii podkreślił, że mimo postępu wiedzy chorzy na raka jelita grubego często trafiają do chirurga zbyt późno, kiedy choroba jest już w stadium mocno zaawansowanym. I nie zawsze dzieje się tak z winy pacjenta. Dodał, że wielu lekarzy rodzinnych uważa, że badanie per rectum nie należy do ich zadań. A jest to podstawowe badania, służące wczesnemu wykrywaniu raka jelita grubego.
      Wojewoda Wilczyński bardzo poważnie potraktował głosy w dyskusji, zastanawiając się  nawet, czy pacjenci nie powinni pozywać do sądów tych lekarzy POZ, którzy w oparciu o złe diagnozy źle ich leczyli, wskutek czego choroba nowotworowa znacznie się u nich rozwinęła.  Ale nie wolno zapominać, że pacjent ma nie tylko prawa, ale i obowiązki, m.in. uczestnictwo w badaniach profilaktycznych. Ich świadomość w kwestii własnej odpowiedzialności za zdrowie musi stale rosnąć.

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu 

Opolskie Centrum Onkologii w Opolu jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej. Zajmuje się diagnostyką i leczeniem wszystkich rodzajów schorzeń nowotworowych.

Opieką onkologiczną obejmuje wszystkich mieszkańców Opolszczyzny chorych na nowotwory, a także z województw sąsiednich. Co roku rośnie liczba pacjentów leczonych w Opolskim Centrum Onkologii.